Dlaczego Miłość nie krąży w powietrzu?

E-mail-iconPojawi się dziś mnóstwo felietonów, tekstów, fotek o miłości. Oczywiście irytujące jest to, że często ich autorzy kłamią, bo to co piszą namawiając do miłości, stoi w niezgodzie z tym, jak oni sami żyją. Cóż, życie. Jak to jest z tą miłością? Jaka jest prawdziwa, jaka nie jest prawdziwa, czy w ogóle można dzielić ją na prawdziwą i nie prawdziwą? Z czym ją ludzie mylą, z czym utożsamiają, na co by nie zamienili, co by sobie dali uciąć, żeby ją mieć? Kilka lat temu „popełniłam” poniższy tekst i okazuje się, że jest on wciąż aktualny.

Ilu z nas woli kochać niż być kochanym, a ilu woli odwrotnie? Jak wielu z nas podchodzi do miłości absolutnie egoistycznie i czy to jest wtedy miłość? Kiedy można powiedzieć, że kogoś kochamy i kiedy uznać, że naprawdę jesteśmy kochani? Czy miłością to jest walka o kogoś, czy decyzja o pozwoleniu pójścia tej osobie jej własną drogą? Czy miłość jest wtedy kiedy kochamy kogoś tak mocno jak siebie samego czy kochamy kogoś bardziej niż siebie samego? I na tym właśnie stwierdzeniu chcę się skupić, bo to jest ?clou? tego, co chcę Wam przekazać.

Kochaj siebie samego. Znajome? Znajome, ale. W spopularyzowanej wersji na przełomie ostatnich 5 wieków brzmi ono tak: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.” Wersja oryginalna, zanim została zmieniona na przełomie wieków brzmi tak: „Kochaj siebie samego, abyś tak samo mógł kochać bliźniego swego”.

Zostaliśmy wychowani w (statystycznie) przeważającej religii, która nakazuje siebie cenić mniej niż drugiego człowieka. Siebie stawiać zawsze na drugim lub nawet na ostatnim miejscu. I tak będzie dopóty człowiek będzie ciągle walczył z miłością, o miłość, w imię miłości, etc, etc. Zamiast po prostu kochać.

Dlaczego najpierw musisz pokochać siebie samego najbardziej na świecie zanim będziesz mógł kochać drugiego człowieka? To proste. Jeżeli kochasz siebie najbardziej na świecie, to wiesz, to rozumiesz, że będziesz czynił/ła wszystko, co da ci szczęście. Że jako człowiek (co ponoć brzmi dumnie) będziesz wybierał dla siebie rzeczy najlepsze, działał najlepiej jak potrafisz, nie będziesz się karał, odbierał sobie tego, co kochasz, kazał sobie robić rzeczy, które sprawiają ci ból, nie będziesz czynił nic, co mogło by uczynić ciebie smutnym, bo poddałeś się własnej manipulacji, bo zrezygnowałeś z własnych marzeń. Że otworzysz przed sobą wrota do prawdziwej wolności, bo wtedy będziesz mógł podejmować wolne i niezależne decyzje wypływające z twojego serca, a nie z nakazu, czy z wymuszonej presji psychicznej czy materialnej, kłamstwa i manipulacji, strachu czy zemsty.

Co robicie lepiej: coś co Wam zostało nakazane czy coś co sami zdecydowaliście się zrobić? Retoryka, prawda?

Jeżeli nauczysz się kochać siebie samego naprawdę, to pojmiesz, jakie znaczenie ma danie drugiej osobie możliwości zaistnienia rzeczywistej Wolnej Woli. I jak doświadczysz na sobie obecności miłości, to nigdy nie będziesz chciał zabrać wolności drugiej osobie, jej wolnej woli, jej wolności osobistej, prawa do samostanowienia. Jak dasz sobie samemu miłość wraz jej pięknym wachlarzem sposobności, to będziesz wiedział, co to znaczy dać taką samą możliwość drugiej osobie. Że nie będziesz tej drugiej osoby zmuszał, aby postępowała według twojej woli, według twoich pragnień, według twoich pryncypiów, nigdy nie będziesz oczekiwał, że na skutek moich „działań” zmieni swoje życie. Nigdy i w żaden sposób nie użyjesz jakiegokolwiek kłamstwa do „sprawienia” sobie miłości tej drugiej osoby.

Zrozumiesz, że jeżeli  to absolutnie własne decyzje tej osoby, wynikające z jej wewnętrznego pragnienia, a nie twojego, doprowadzą do tego, że będziemy razem dalej iść drogą zwaną Życiem, to będzie to najwspanialszy dowód miłości jaki możesz dać sobie samemu.

Dlatego najpierw nauczmy się kochać i szanować siebie samego najbardziej na świecie, porzucając kłamstwo wobec siebie i wobec innych o potędze miłości, jeżeli chcemy w dać taką miłość drugiej osobie, taką, jaką sami chcielibyśmy otrzymać.

Człowiek Człowiekowi Miłością jest. Oby.

E.S. (10 czerwiec, 2011.)

Elwira Stadnik

Advertisements

2 thoughts on “Dlaczego Miłość nie krąży w powietrzu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s