Lubisie Oprawcy Komisji d/s Etyki Reklamy

LubisieMe serce zakwitło obserwując działania Komisji d/s Etyki Reklamy. Zakwitło z podziwu dla pewnego wydarzenia zafundowanego przez szanowną Komisję. Czym się owa Komisja zajmuje przede wszystkim? 

Cytuję: „Kodeks Etyki Reklamy Kodeks Etyki Reklamy to podstawowy dokument Rady Reklamy i Komisji Etyki Reklamy. Dotyczy on całego przekazu reklamowego z wyjątkiem kampanii społecznych i politycznych.  (ha ha ha – tu, właśnie tu zakwitło me serce w wybuchu niepohamowanego śmiechu).

Kodeks to zbiór przepisów określających co jest dopuszczalne, a co nieetyczne w przekazie reklamowym reguluje wszystkie aspekty komunikacji reklamowej z uwzględnieniem specyfiki różnych mediów. Promuje odpowiedzialne praktyki w dziedzinie reklamy odpowiada na wyzwania stawiane przez dynamiczny rynek będzie regularnie przeglądany i aktualizowany .

Kodeks Etyki Reklamy zawiera szczegółowe przepisy zakazujące m.in.:

  • dyskryminacji ze względu na płeć, wyznanie czy narodowość
  • używania elementów zachęcających do aktów przemocy
  • nadużywania zaufania odbiorcy, jego braku doświadczenia lub wiedzy

Kodeks Etyki Reklamy kładzie nacisk na zapewnienie by reklama nie wprowadzała w błąd, chroni przed nieetycznym i nieuczciwym przekazem reklamowym.” Koniec cytatu.

I owa komisja nakazała w zeszłym roku zmianę spotu reklamowego ciasteczek Lubisie, jako niezgodnego z zasadami prawidłowego odżywiania, albowiem, zdaniem Komisji, propagowanie ciasteczka na śniadanie narusza autorytet rodziców i propaguje złe nawyki żywieniowe.

Jak rozumiem Komisja i pensje jej członków pochodzą… no właśnie skąd? Z reklam? Z budżetu państwa? Rada Komisji składa się z 14 osób. Ilu pracowników biurowo-administracyjnych jest mi niewiadomym.

Doprawdy, doprawdy, ileż absurdów, za które brane są pieniądze w świecie reklamy, ujrzymy jeszcze?

Niewątpliwie szanowna Komisja nie uznała za np. nieetyczną reklamę Ryśka z mafii, rzucającego kurwy i inne wulgaryzmy (oh, owszem wypipane, ale przecież nikt się nie domyślił jakie słowa padały z ust grających w tej reklamie…), propagującą nienawiść do policji i kultywującą walenie „psa”- policjanta w ryj. Reklamę, która wykorzystała najgorsze instynkty Polaków w stosunku do policji, pochodzące z przeszłości pt: „my kontra milicja” – i za które Polak zawsze dorzuci parę złotych. Ale która to „kampania” absolutnie ani nie wyzwoliła i nie utrwaliła empatii w stosunku do cierpiących zwierząt. Tu Komisja pozostała ślepa i niema. Gratuluję.

Oto jak Lubisie, Oprawcy Autorytetu Rodziców, rozzłościły Komisję:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s