Największy sekret sprzedaży

secretIle razy zastanawiałeś się jak zwiększyć efekty twojej działalności zawodowej? Ile razy robiłeś plany, uczestniczyłeś w różnych szkoleniach, szukałeś rozwiązań, pytałeś innych co zrobić, żeby sprzedawać więcej? Czy myślisz, że w końcu to ci się uda, pomimo wielu problemów, przeszkód i tak zwanych komplikacji? Czy kiedykolwiek sprzedasz tyle ile chcesz? Być może tak, być może nie. Największy sekret sprzedaży jest tak prosty, że nigdy nie jest podawany na żadnych szkoleniach. Dlaczego?

Ponieważ jest zbyt prosty, żeby … zrobić na tym pieniądze, jako na czymś „wyjątkowym”. Ponieważ jest zbyt jasny i zbyt naturalny, żeby móc go opakować w „marketingowe atrybuty” unikalności oferowanego szkolenia. Zaraz ci go podam jak na tacy, bez względu ile kosztuje cię czytanie tego tekstu… Wrócę jednak na chwilę do końca lat 90-tych, czasów moich własnych poszukiwań.

Moją podróż po tym, co działa, a co nie działa w życiu, zaczęłam około 1996 roku. Podróż była zarówno ekscytująca, jak i czasami cholernie wyczerpująca. Natrafiałam na wielu różnych „nauczycieli”, dobrych, złych, i oczywiście też doskonałych. Ale wciąż nie znajdowałam odpowiedzi na pytanie: co naprawdę działa w życiu? jak sprawić, żebym zbudowała trwałe relacje zawodowe, biznesowe, a przede wszystkim jak sprawić, żeby osiągnąć to, co najważniejsze w biznesie, czyli zdobyć zaufanie moich klientów: żeby wracali do mnie, żeby mnie polecali, żeby chcieli być obsłużeni przeze mnie. Pomimo, że w tamtych latach prowadziłam firmę w innej branży (budowlanej), a dopiero w 2003 uzyskałam moją pierwszą międzynarodową certyfikację trenerską (choć wcale nie było to moim celem), to już wtedy, w latach 90-tych, wiedziałam, że bez względu na to, co sprzedajesz, czy czołgi, czy klimatyzatory, czy jesteś szewcem lub czy sprzedajesz diamenty, to sprzedażą rządzi ten sam „zestaw” zasad. I wtedy odkryłam największy sekret sprzedaży. Oto on.

Traktuj twojego klienta tak, jakby był twoim największym, najprawdziwszym przyjacielem. Jesteś zaszokowany? Ma to się nijak do tego, co wpajano ci na szkoleniach czy napisano w poradnikach „technik” sprzedaży? Nie pasuje do zestawu „technik perswazyjnych” jakie kazano ci stosować? Cóż…

Umysł ludzki jest tak ukształtowany (tak, twój umysł), że bez względu na formę, techniki, piękne słowa, zawsze zareaguje negatywnie na fałsz. Jego neurony wyślą ostrzeżenie o nieprawdziwości, o czymś co szkodzi. I zawsze zapamięta emocję negatywną. Zapamięta, zakoduje i przyklei (zakotwiczy) do tego, co spowodowało ten psychiczny dyskomfort.

Przypomnij sobie co czułeś wiedząc, że zostałeś nabity w butelkę, oszukany, okłamany, wykorzystany, że złożona tobie obietnica nie została dotrzymana, że zapłaciłeś za coś, co nie zawierało w sobie tego, czego o nim powiedziano. No właśnie.

Traktuj twojego klienta tak, jakby był twoim najprawdziwszym przyjacielem. Sprzedawaj mu tak, jakbyś sprzedawał to swojemu najlepszemu przyjacielowi. Obsłuż go tak, jak ty sam byś chciał być obsłużony. Obsłuż go tak, żeby już nigdy więcej nie chciał być obsługiwany przez nikogo innego. Obsłuż go tak, żeby zakochał się w twoim sposobie obsługiwania. Sprzedaj mu coś, co będzie wychwalał wszem i wszędzie.

Z reguły jest tak, a nawet zawsze, że szukamy tego, co jest wyjątkowe, najlepsze. Twoi klienci także szukają tego, co sprawi, że dzięki temu poczują się lepsi, wyróżnieni, uhonorowani, czegoś, co sprawi mi przyjemność, szukają tego, co jest najlepsze. Więc to TY bądź wyjątkowy, bądź prawdziwy, autentyczny, bądź tym, który sprawi, że twoi klienci będą zawsze chcieli wracać do ciebie, tak jak ty wracasz i polecasz tego, kto jest uczciwy, a nie tego, kto cię oszukał. Zgadza się?

Na tym, na niczym innym, tylko na tym polega największy sekret sprzedaży. I nie dowiesz się czy działa, jakie efekty przynosi, co ci daje, dopóki sam go nie zaczniesz stosować w swoim zawodowym życiu. Możesz oczywiście dalej popełniać błąd polegający na myśleniu, że twoi klienci są ludźmi innymi od ciebie, a ich psychika funkcjonuje inaczej niż twoja. Trwając w takim przekonaniu, będziesz wciąż chodził na różne szkolenia sprzedażowe, będziesz czytał poradniki, a twoja sprzedaż będzie wciąż taka, jaka jest w tej chwili.

ElwiraStadnik

 

Rekrutacje w PL, mafia czy planeta małp?

Reklamy

2 thoughts on “Największy sekret sprzedaży

  1. Mam wieloletnie doświadczenie w sprzedaży w różnych branżach i w 100% zgadzam się z tym co tu napisano. Najgorszy problem jest z tym, że ludzie nie wierzą w ten sekret, bądź z im tylko znanych powodów nie chcą go wprowadzać /wiem co mówię, bo szefowałam ok 100 osobom/. Tylko niestety do nielicznych /10%/ to dochodzi. Nie wiem czy jest to związane z naszą mentalnością a może też lenistwem, bo aby dobrze „obsłużyć” klienta potrzeba też dobrego serwisu /jest to czasochłonne/. Myślę, że jeszcze długo się tego nie nauczymy. Dobrze, że chociaż Ty poruszasz ten temat.

    1. I dlatego, tylko 10% ludzi osiąga sukces. TEN 10 % ludzi, który to wie i tak działa. Kto nie stosuje, dalej niewiele ma.
      A potwierdzające opinie osób, które naprawdę wiele w życiu osiągnęły – są niczym cudowna, piękna wisienka na torcie, dlatego serdecznie dziękuję za ten komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s