Pseudo szkolenia, pseudo szkoleniowcy.

url-1W większości firm w PL na dźwięk słowa ‚szkolenie’ ludzie dostają skrętu jelit. A w głowach zaczyna im huczeć: nieeeee!. I nie dziwię się, ponieważ rynek szkoleniowy został zdominowany, a przez to spieprzony po prostu, przez pseudo szkolenia i pseudo szkoleniowców oraz pseudo firmy szkoleniowe. Na modzie na coaching (jak fajnie brzmi tak obcojęzycznie…), na fali unijnych dotacji powstało mnóstwo „projektów” szkoleniowych i do pracy z ludźmi zostali wpuszczeni „szkoleniowcy”, którzy swoim „warsztatem” zawodowym nie mają nic wspólnego z byciem prawdziwie dobrym i doświadczonym trenerem. Słowo coach, coaching dla wielu firm kojarzy się po prostu z wyrzuconymi w błoto pieniędzmi. Szkolenia, które są „łopatologią” i przypominają lekcje w szkołach, na których uczestnicy mają przepisywać z clipboardów nauki wykładane przez owych szkoleniowców, mają się tak do prawdziwego rozwoju osobistego jak podróż mercedesem do podróży wozem konnym. Dla nie rozumiejących dlaczego porównuję coaching akurat do podróży odsyłam do etymologii tego słowa w j. angielskim.

Dlaczego tak się stało z rynkiem szkoleniowym? Dlatego, że wielu poczuło możliwość „dobrej kasy” za posiadanie słowa „coach” w ofercie oraz słowa coaching na www. W związku z coachingomanią zrobiła się „adamosłodowa” polska coachingo-manio-branża, o której pisałam jakieś 2 lata temu. 75% pseudo szkoleniowym  firmom przyświeca jedyna idea: wyciągnięcia z UE jak największej darmowej kasy. I tak za cudze (unijne) pieniądze, za cudzy intelekt robią co mogą, często fałszując wyniki (anonimowych…) ankiet po szkoleniowych, aby wyciągnąć jak najwięcej kasy z UE. Jest też część firm, powstałych wiele lat temu, które mocno i ciężko, za swoje własne fundusze, często ryzykując wszystkim co miały, pracowały wiele lat na prestiż i dobrą opinię, a które obecnie szlag trafia na  tych darmozjazdowych specjalistów od organizacji darmowych unijnych szkoleń. Im też odebrano zarówno dobrą opinię, jak i zniechęcono ewentualnych klientów.

I tak też wygląda zdecydowana większość szkoleń w Pl; prowadzą je osoby, które nie mają żadnego autentycznego coachingowego doświadczenia, a „uprawnienia” do coachingu wynikają ze zdobytego na jakimś innym z kolei prześwietnym szkoleniu certyfikatu lub dodatku na po-studiach. A organizacją zajmują się cwaniacy skoncentrowani na łatwym zarobku. Ale z drugiej strony: dlaczego nie? UE daje – to bierzmy i nie przejmujmy się!!! Made in PL.

Elwira Stadnik

Reklamy

2 thoughts on “Pseudo szkolenia, pseudo szkoleniowcy.

    1. Wystarczy takiego „szkoleniowca” sprawdzić najpierw na sobie, a potem dopiero powierzyć mu szkolenie firmy. Z tym tylko, że rzadko który szef przyzna, że przysłowia są mądrością narodów, a więc „ryba śmierdzi…”.

      pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s