Branding

brandingInternet jest najsilniejszym demokratycznym narzędziem. I jako taki może i niszczyć i budować. Z dużym zainteresowaniem przeglądam wpisy różnych ludzi, którzy w stopce informacyjnej o sobie samym  umieszczają tytuł (?) dziennikarz. Wczoraj trafiłam na artykulik pewnej pani (dziennikarki jak wyczytałam) o brandingu. Ten artykuł dowodzi tego, że pisać w internecie może każdy, pisać może bzdury i idiotyzmy bez ładu i składu, a przez to, i to jest obecnie dziejącą się tragedią, kształtować wiedzę polskich internautów. Dopuszczenie takich fachowców do pisania artykułów przez redaktorów naczelnych tychże e-medialnych magazynów prowadzi Polskę po równi pochyłej do zidiocenia i, co bardziej przerażające, do głupoty ekonomicznej.

Branding. Kiedy słyszę wypowiedzi przedstawicieli agencji reklamowych lub czytam artykuliki jak ten wspomniany powyżej, że: „Wiesz, wymyśli się jakieś fajne opakowanie i zrobi się branding z tego.”  lub: „Zróbmy reklamę z jakimś celebrytą i mamy markę!” – to potwierdza się prawda, że ignorancja jest tania i dlatego jest dostępna dla każdego.

Czym jest zatem branding?

Branding to uczynienie produktu marką samą w sobie. Ale, ale ale. Duże ALE.

Oprócz stworzenia samego produktu, jego wymyślenia, opracowania linii technologicznej do jego produkcji, całego know-how prowadzącego do wypuszczenia produktu na rynki, branding, czyli uczynienie jakieś usługi czy produktu marką samą w sobie – wymaga czasu. Wymaga wielu lat nieustannego podnoszenia jakości produktu, wymaga absolutnej koncentracji na podnoszeniu walorów użytkowych produktu, przy jednoczesnej dbałości o serwis pozakupowy.

Branding to działania budujące zaufanie, a zaufania do produktu nie osiągnie się w rok, czy nawet dwa. Badania dowodzą, że przeciętny okres czasu, który daje realną szansę na zakotwiczenie jakiegoś produktu w umysłach klientów jako marki samej w sobie, takiego, który jest po pierwsze godny zaufania, to około 10 lat. 10 lat nieustannej obecności na rynku i marketingu opartego na uczciwości. Co to znaczy marketing oparty na uczciwości? To znaczy, że produkt, który reklamujemy jako bardzo dobry po prostu spełnia to zadanie. 10 lat nieustających wysiłków ekonomicznych, inwestowania w jakość produktu, w relację z klientami.

Jeżeli przyjdzie wam do głowy jakakolwiek marka, której logo z automatu kojarzy wam się z konkretnym produktem lub produktami, to zastanówcie się od ilu lat ten producent istnieje na rynku. No właśnie.

Branding to również  zyskanie lojalności klientów do danego produktu. To również przekonanie, że jak człowiek posiądzie ten konkretny produkt, to w taki czy inny sposób poprawi się status jego życia, a on sam nie okaże się człowiekiem nabitym w butelkę z powodu swojej naiwności. Lub próżności.

97% agencji reklamowych ciągle żywi przekonanie, że pecunia non olet i skoro zleceniodawca płaci – to się robi bez względu na brak wiedzy na temat skutecznej reklamy i że umysły konsumentów da się oszukać. Nie da się. A konsumentem dla agencji reklamowych jest także ich klient-zleceniodawca, o czym zdają się zapominać…

Życzę mądrości wszystkim, którzy chcą, aby ich produkt lub oni sami stali się marką. Albowiem ignorancja jest tania, ale w efekcie końcowym przynosi same straty.

podpis2

Reklamy

2 thoughts on “Branding

  1. Zastanawiam się co takiego się wydarzyło w ostatnich latach, że generalnie prawie wszyscy próbują z kogoś zrobić jelenia.Dlaczego tak rzadko spotykamy się w pracy oraz w naszym życiu z zwykłą uczciwością,czy cnoty które pomagały ludziom przez stulecia budować pozytywne relacje między ludżmi zostały odstawione w kąt.Na każdym kroku jakiś ,,fachowiec” próbuje nam zaoferować wyjątkowy produkt, którego jak podejrzewam sam nigdy nie będzie chciał posiadać.Bylejakość stała się hasłem przewodnim współczesnej Polski.
    pozdrawiam
    raf

    1. Witam,
      Mam mocne przekonanie, że to nie jest kwestia kilku ostatnich lat, lecz historii naszego państwa, w której to nigdy nie byliśmy, na przełomie np. 200 lat państwem samodzielnym. Stąd nie posiadamy umiejętności mądrego samo-zarządzania i mądrego myślenia. Do demokracji trzeba dojrzeć przez wiele wiele pokoleń. Piszę m.in. i o tym w mojej książce „Rekrutacje w PL, mafia czy planeta małp?”.

      Dziękuję serdecznie za komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s