Neurony lustrzane, czyli lusterka w mózgu

neurony lustrzaneW 1991 roku, w pewnym włoskim uniwersyteckim miasteczku było sobie laboratorium. Neurolodzy badali tam zachowania mózgu dotyczące najpierw planowania, a potem wykonywania zaplanowanych działań na makaku (małpce). Małpka była sympatyczna, lubiła współpracować z naukowcami. Było upalne włoskie lato i któregoś dnia jeden z naukowców wszedł do laboratorium z lodem. Liżąc go namiętnie nagle zwrócił uwagę, że makak zaczyna naśladować jego  m i m i k ę  dokładnie tak, jakby sam lizał tego smacznego loda. Ponieważ małpka miała przymocowane do główki elektrody naukowiec zauważył, iż w momencie, w którym on zbliżał usta do gałki lodów, w tym samym momencie urządzenie odczytujące aktywność mózgu makaka odnotowywało jego ekstremalną aktywność. Wychodziło na to, że makak, a właściwie jego mózg rozkoszował się jedzonym przez badacza lodami. Mózg małpki „objadał się” lodami, a jej ciało zachowywało się dokładnie tak, jak ciało naukowca jedzącego loda – ramiona makaka unosiły się, ślinianki produkowały ślinę, itp.

To zdarzenie uruchomiło cały ciąg badań naukowych doprowadzających do odkrycia neuronów lustrzanych w mózgu człowieka. Jak to ma się do przełożenia na reklamę, a raczej na jej tworzenie? Otóż wiedząc już, że mózg człowieka, odpowiednio pobudzony, ma możliwość stymulowania procesów doprowadzających do takich a nie innych zachowań psycho-motorycznych tylko na podstawie obserwacji czegoś, czego nigdy do tej pory nie widział, można umiejętnie skonstruowanym obrazem medialnym doprowadzić do wytworzenia konkretnych impulsów, nazwijmy je na rzecz reklamy – zakupowych.

Na czym to polega? Człowiek został tak stworzony, że po prostu chce się czuć dobrze, fajnie, cool. Chce mieć dobre samopoczucie. Mózg chce odczuwać efekt „wow”. Każdy z nas chce się czuć dobrze, no może nie każdy, ale dewiacjami tu się zajmować nie będę. Tak więc nasze neurony lustrzane odpowiadają właśnie za efekt „wow” w naszym mózgu, przenosząc ten efekt do naszego ciała. I już wiadomo dlaczego zaczynamy czuć się wspaniale wtedy, kiedy tylko patrzymy na jakiś przedmiot. Neurony lustrzane to takie małe lustereczka w naszym umyśle, skierowane lustereczkiem na to, na co patrzymy, a z tyłu tych lustereczek wychodzą malutkie sznureczki, które pociągają za inne neurony odpowiedzialne za pobudzenie naszych emocji. Ale.

Przemierzając jakąś galerię handlową przystaję przed jedną z wystaw, bo widzę na niej fantastycznie ubranego żeńskiego manekina. Ów manekin super-laska, ma super tyłek, który to super tyłek ubrany jest w rewelacyjne jeansy. I na dodatek jest brunetką! I na dodatek ma kapitalnie zawiązaną bandanę na szyi!! Ja chcę tak wyglądać!!!!! I będę tak wyglądać jak tylko nałożę takie same jeansy! Bandankę taką samą mam przecież w domu, więc tylko te spodnie i już jestem super laską! Moje neurony lustrzane zrobiły „wow” na widok super laski-manekina. Dodam jedynie, że  proces od popatrzenia na manekin, droga impulsu do mózgu, akcja neuronów lustrzanych, decyzja o zakupie, zajął mojemu mózgowi 2,5 sekundy. Słownie: dwie i pół sekundy. Tyle czasu potrzebuje mózg na podjęcie decyzji o tym, czy coś kupuje czy nie. Lustereczka neuronowe przetransportowały do mojego mózgu tysiące informacji emocjonalnych: pragnienie, pożądanie, poczucie atrakcyjności, większe szanse na podryw fajnego faceta, wzbudzenie zazdrości tych bab w pracy, etc etc. Proste? Proste, ale nie do końca w sensie reklamy. Ponieważ każdy człowiek ma inny zespół „wow”. Wynika on z wielu rzeczy, z przekonań, z kompleksów, z pragnień jawnych i pragnień ukrytych. U mężczyzn z reguły „wow” uruchamia się na podstawie obietnicy o byciu „silniejszym”, bez względu skąd ta siła ma pochodzić. Jak będę silniejszy – to ja pierwszy upoluję  to zwierzę, jak upoluję pierwszy – to wzbudzę podziw, jak wzbudzę podziw – to dostanę nagrodę.  Silniejszy zawsze rządzi tym słabszym. Będę miał władzę, podziw i nagrody. Mnóstwo władzy i mnóstwo podziwu.

Neurony lustrzane są też odpowiedzialne np. za to, że czytając jakąś pasjonującą powieść zaczynamy czuć się jak jej bohater. Również to neuronom lustrzanym zawdzięczamy „przejęcie” samopoczucia osoby, z którą przebywamy lub rozmawiamy. Znacie efekt ziewania jak tylko popatrzymy na kogoś kto właśnie ziewa? To też lustereczka w naszych mózgach tak wykombinowały.

Kierując reklamę dla określonych grup targetowych bierze się pod uwagę wiele elementów, które są rożne dla kobiet, mężczyzn, dzieci, osób starszych, młodzieży, etc. Tak zwane „szokujące” reklamy nie znajdą nigdy odbicia we wzroście zakupu danego produktu, który reklamują, ponieważ mózg odebrawszy szok nie poczuje się „wow”. Mózg na trasie wzrok -> szok -> neurony lustrzane -> emocje ukryje swoje lustereczka głęboko na dnie portfela.

 

Elwira Stadnik

 
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s